Blog / tag / celebryci w marketingu

sierpień 23, 2017 07:36
0 674

Autorytety i celebryci w marketingu.



Tak, jak na opisanych wcześniej symbolach, tak i na wizerunkach znanych osób możemy budować nasz sukces marketingowy. Jest to temat bardzo szeroki, ponieważ możemy wspomagać się opiniami specjalistów, korzystać z popularności osób niezwiązanych z naszym produktem lub usługą, odnosić się luźno do różnych wypowiedzi, itp. Możemy też próbować wykorzystywać wizerunek postaci historycznych. Jak to wygląda w praktyce? Jakie są korzyści i zagrożenia związane z taką metodą promocji?

Dawno, dawno temu…

Wykorzystywanie wizerunku postaci historycznych to świetny pomysł na skuteczną kampanię, co wykorzystują od jakiegoś czasu marketingowcy. Zadziwiająco dużo odwołań do sławnych osobistości znajdziemy w reklamach piwa. Dzięki nim możemy usłyszeć historie o tym, że możnowładcy zlecali lokalnym browarnikom dostarczenie trunków, którymi częstowali znamienitych gości, a Ci rozpowszechniali nasze polskie wyroby na całym świecie, zachwalając ich smak i działanie. Trudno stwierdzić, ile z tych historii jest prawdziwych, ale z pewnością część może odwoływać się do faktycznych wydarzeń związanych ze znanymi postaciami z przeszłości. Jak to oddziałuje na klienta? Ano tak, że skoro Książę pił to piwo na śniadanie, obiad i kolację, to pewnie jest ono ekskluzywne, warzone według magicznej receptury, a być może jego spożycie leczy nawet poranne migreny.

W XXI wieku.

W odwołaniu do dzisiejszych autorytetów (lub ich przeciwieństw, o czym za chwilę), mechanizmy działania są podobne. Możemy odwoływać się do opinii specjalisty. W tym wypadku, oferując np. klej do protez, wzbogacenie naszego przekazu o opinię protetyka dentystycznego będzie strzałem w dziesiątkę. Wizerunki postaci nie muszą być jednak ściśle związane z nasza tematyką. Wystarczy spojrzeć, ile rzeczy jest w stanie zareklamować Robert Lewandowski, czy Adam Małysz. W przypadku tego drugiego pamiętać możemy reklamę herbaty. Nasz mistrz nie musiał być kiperem (określenie degustatora herbaty), żeby zapewnić producentom napoju z suszonych liści spory zastrzyk popularności i – co za tym idzie – wszechmogącej w dzisiejszych czasach gotówki. Możemy się także spotkać z przykładami wykorzystania antyautorytetów w kampaniach marketingowych i reklamowych, chociaż jest to proces bardziej skomplikowany i często balansujący na granicy etyki i przepisów prawa. Nie zalecamy stosowania takich praktyk z różnych powodów.

Popularne metody na dzień dzisiejszy.

W XXI w. Mamy dużo łatwiejszy dostęp do znacznie większej treści przekazywanych nam przez autorytety, niż wcześniej. Za taki stan rzeczy odpowiada przede wszystkim rozwój mediów i technik komunikacyjnych. Według nas, najpopularniejszą i jednocześnie najtańszą metodą reklamy jest wykorzystanie wizerunku vologera lub blogera do promocji naszego produktu, marki lub usługi. Możemy zamówić artykuł lub film sponsorowany, ale istnieje jeszcze jedna, bardzo skuteczna metoda, polegająca na dostarczeniu przedstawicielom tego kanału komunikacyjnego tak błyskotliwych i atrakcyjnych jakościowo rozwiązań, które samodzielnie wzbudzą ich zainteresowanie. Taka metoda jest przeznaczona dla przemyślanych usług i produktów o dużym potencjale sprzedażowym, ale może przynieść ogromne zyski na długie lata. Niektóre blogi i vlogi są w całości poświęcone ocenianiu wybranych rynków pod kątem poszukiwania najlepszych ofert. Nieco inaczej sytuacja wygląda w związku z wykorzystaniem sławnych autorytetów. Nie tak łatwo zabiegać o ich zainteresowanie i udział w kampanii, a często jest to również związane z ogromnymi wydatkami. Sportowcy, aktorzy, pisarze, czy muzycy dużo bardziej dbają o swój medialny wizerunek, w związku z czym mogą po prostu nie chcieć wiązać się marketingowo z pewnymi branżami.

Nie wykorzystuj wizerunku niezgodnie z prawem!

Możemy znaleźć wiele przykładów firm, które bezprawnie wykorzystywały wizerunek różnych osób do reklamy swojego produktu lub usługi. Pomijając aspekt etyczny, jest to jednak metoda nieskuteczna na dłuższą metę i niosąca za sobą lawinę konsekwencji. Naruszając w tym zakresie przepisy prawa, koniec-końców – skażemy swój biznes na potworny, masowy hejt i to zarówno wśród zwykłych ludzi, jak i różnej maści autorytetów i celebrytów. W konsekwencji, zapewne, zmusi nas to do zamknięcia działalności i ciągania się po sądach przez następnych kilka lat, a także wypłaty wysokich odszkodowań.